Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie sobie potestuję.
BTW. Bardzo ciekawa stronka http://www.gamesfromwithin.com/
Widać nie tylko ja walczyłem z kompilatorami. IncrediBuild okazal sie chałą, FastSolutionBuild na razie się wiesza na Visual Studio 2003.
Dziś drugie podejście do analizatora raportów SourceSafe'owych. Tym razem C#. Parsownie zrobione. Teraz pozostał GUI i wybór raportów jakie mają być pokazane. Boli mnie głowa.
Niestety moje proby naprawienia FastSolutionBuild 2.20 (http://workspacewhiz.com/OtherAddins.html) pod Visual .NET 2003 spełzły na niczym. Próba odpalenia FSB-Debug Active Project powoduje crasha w msenv.dll 7.10.3077.0 Offset 00011f33 :( Niestety dzieje sie tak przy projekcie nad którym pracuje. Aplikacja z opoznionym ladowaniem GUI zaladowala sie poprawnie. Poddaje sie.
Troche mnie zaskoczyły dzis regexpy.Pierwsze wywołuje się 1000 razy wolniej niż drugie. Regex(@"^\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\s*(.+)*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*"); Regex(@"^\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\s*(.+)\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*");
Projekt VaSSal prawie skończony. Działają już częsci odpowiedzialne za analizę częstości używania SourceSafe'a jak i analizy liczby dodanego kodu. Wciaż jednak jestem niezadowolony, brakuje czegoś :)
Niestety po zakupie czterech rybek (Sydontis) radość trwała krótko. Po 12 godzinach poległa pierwsza. Po następnej dobie pozostałe trzy. Jak sie okazuje najprawdopodobniej popełniłem standardowy błąd młodego (sic!) akwarysty i nie pozwoliłem dojrzeć filtrowi. Nie wykształciły się bakterie rozkładające NH3 (amoniak) i NH4 (amon), które są wydalane przez ryby i nawet w małych stężeniach śmiertelnie trujące. Teraz dam tydzień na rozwój flory, potem kupie mała mocną rybkę i zobaczymy co bedzie dalej. Cykl azotowy musi działać! :)
W VaSSalu zabrakło analizy taga 'Lablel', 'Lableled'. Brakuje jeszcze opcji do wyrzucania plików w których 'Insert' jest dominującym tagiem. Pozwoli to zignorować checkin'y, które są zwykłym dublowaniem kodu. Tak samo z 'Remove'.
Wybieram się na 3-4 tygodniowy urlop. Planuje porządnie wypocząć i się wynudzić. Jak na razie plany to:a) bycie "kurą domową"b) nauczenie sie Rationalac) nakręcenie animowanego filmu z plasteliny (screenplay by Kujawski)
Wylądowałem w Sieradzu na święta i tradycyjnie się nudze. Od ostatniego wpisu nie wydażyło się wiele, chyba żeby liczyć usmiercenie kolejnych 5-ciu rybek. Powód nieznany. Pewnie za mocne swiatło. Wytrzymały dobre 2-3 tygodnie odchodząc powoli do tego miejsca do którego odchodzą wszystkie ryby. Po świętach zaopatrzę się w jakieś testy do pomiaru składu wody. Nie mam zielonego pojęcia choćby jakie jest pH.
Niestety tworzenie nowego wyglądu strony idzie mi jak krew z nosa. Mam już jakieś graficzki, ale nie mam dostępu do sieci kiedy mam czas; a czasu nie mam gdy sieć się znajdzie. Dziś za to, choć mam oba te składniki, to nie mam dostępu do swojego komputera. :)
Moja Pani donosi, że nowy zestaw rybek nie ma klopotow z zyciem. Pewnie pomoglo w tym zmniejszenie oswietlenia. Rybki preferuja jak doczytalem 'cieniste wody'. Poniewaz rybki maja malo miejsc do ukrywania sie, wiec wylaczenie oswietlania jest jedyna znana mi mozliwoscia.
Kolejny wyjazd do Niemiec. Tym razem bede okolo 10 dni.To moj pierwszy wypad Alfetka na niemieckie U-Bahny. Radosc z szybkiej jazdy zaklocona byla nastepujacaymi faktami: 1. Wczoraj musialem przyjechac z Sieradza do Zgorzelca (320 km) podczas gdy koleiny na drogach byly wypelnione lodem, a temperatura byla ponizej -20 ^C. Przyjechalem zmeczony tak, ze mi sie rwala pamiec krotkotrwala. 2. Temperatura w Zgorzelcu rano wynosila -26^C. Mialem drobny problem z odpaleniem. Potem zgasl mi na stromej gorce i bylo niebezpiecznie :) Ciezko jest ruszyc z zimnym silnikiem, po lodzie pod gore. 3. Niemieckie autostrady sa co prawda utrzymane, ale czasem snieg wchodzil z pobocza. Maksymalna predkosc 160-170 km/h byla predkoscia za duza. 4. Moja Alfka ssie paliwo jak wanna. Przejechalismy ~400 km. Wciagnela okolo 40 litrow. :| Druga polowe trasy jechalem 120 km/h.
Wczoraj odkryłem nowy kolor. Słono-czerwony. Aby otrzymać próbke należy czerwonym samochodem pojeździć w temperaturze poniżej punktu krzepliwosci solanki, ktora służby drogowe polewaja autostrady. A tak wogole samochod jest brudny jak jasna (!) cholera. Przez cala noc sie odmrazal i dzis jeszcze z nadkoli odpadala breja. Kolejny dzien wygnania. To co cieszy, to to, ze niezaleznie od wszystkiego zegar z bezwzgledna precyzja skraca czas z kazda sekunda. Juz wkrotce bede mogl wrocic do mojej kobiety.
Wczoraj dowiedzialem sie, ze przenosiny firmy do Wroclawia przesunela sie o miesiac. Innymi slowy Zgorzelec stanie sie historia o jeden miesiac wczesniej.
Mieszkanie działa, ogrzewanie również. Wczoraj odbyłem godzinna kąpiel, aż zupełnie rozmokła "Gazeta Wyborcza". Jeszcze tylko ściągnąć komputer, internet, naprawić troche detali, umyć samochód i życie bedzie poukładane. No, poza Magdą, ale to jeszcze troche czasu. WIG20 wariuje :)
Alchemi - Plug & Play Grid ComputingAlchemi is an open source software framework that allows you to painlessly aggregate the computing power of networked machines into a virtual supercomputer (computational grid) and to develop applications to run on the grid.It has been designed with the primary goal of being easy to use without sacrificing power and flexibility.Alchemi includes: * The runtime machinery (Windows executables) to construct computational grids. * A .NET API and tools to develop .NET grid applications and grid-enable legacy applications.http://www.alchemi.net/
Many C++ compilers offer a "consistency" floating-point model, (through a /Op or /fltconsistency switch) which enables a developer to create programs compliant with strict floating-point semantics. When engaged, this model prevents the compiler from using most optimizations on floating-point computations while allowing those optimizations for non-floating-point code. The consistency model, however, has a dark-side. In order to return predictable results on different FPU architectures, nearly all implementations of /Op round intermediate expressions to the user specified precision. http://www.microsoft.com/indonesia/msdn/floapoint.aspx Optimization matters only when it matters. When it matters, it matters a lot, but until you know that it matters, don't waste a lot of time doing it. Even if you know it matters, you need to know where it matters. Without performance data, you won't know what to optimize, and you'll probably optimize the wrong thing. http://www.codeproject.com/tips/optimizationenemy.asp
Rzeczywiście, metoda napędu jest ograniczona. Kiedy opróżnią się zbiorniki, co zdarza się bardzo często, silnik zatrzymuje się i maszyna porusza się dalej siłą rozpędu, lotem balistycznym. Można by pomyśleć, że wystarczy powiększyć zbiorniki i zabrać więcej paliwa, żeby zwiększyć prędkość statku, ale to złudzenie. Wyobraźmy sobie rakietę, która miałaby maksymalną ładowność jednego atomu wodoru. Nawet, jeśli jako materiału napędowego użyjemy całej masy kosmosu, uzyskamy maksymalną prędkość zaledwie 1800 kilometrów na sekundę. Wydaje się, że to dużo, ale to śmiesznie mało, jeśli wziąć pod uwagę ogrom przestrzeni. Z taką techniką na pewno powrócimy na Księżyc, ale to jednak co innego niż regularne loty i założenie bazy. http://portalwiedzy.onet.pl/0,11125,1326862,czasopisma.html
Perhaps the most important reason to use C++ for managed code development is that C++ fully understands managed code and existing C++ code. This positions C++ as the ultimate language for doing managed-native interop programming. It is worth sitting back and remembering just how important that capability is. This allows you as the programmer to take advantage of any library that exists whether it is a native library or a .NET library. At the same time, every work item can be accomplished by using C++ alone. Although the CLR allows language interop between assemblies and to some degree within an assembly, it's still harder than using only one language.... http://blogs.msdn.com/branbray/archive/2005/07/20/441099.aspx
Boże, coś giełdę przez tak liczne wiekiOtaczał blaskiem potęg i chwały,Coś ją osłaniał tarczą swej opiekiOd nieszczęść, które przygnębić ją miały.Przed Twe ołtarze zanosim błaganieHossę giełdową racz nam zwrócić Panie!http://akcje.net/q/?s=wig20&d=20060606&c=1y&t=l&a=lg
No to zostało mi kilka dni wolności :). W sumie nie za bardzo się stresuje, ale nie przywykłem do takich imprez. Nie lubię chodzić na cudze śluby, więc czemu w przypadku własnego powinno być inaczej?
Tak czy inaczej zegar tyka. Zostało już niewiele do zrobienia. Trzeba kupić wino, soki, umyć samochód. Całe trzy dni. Za chwile firmowa impreza wigilijna, trzeba się zbierać.
No i o dziwo kac jest mniejszy niż można się było spodziewać. Impreza była bardzo miła i relatywnie długa jak na wrocławskie standardy. Niestety trzeba wrócić do roli "Pana Tofla" i zabrać się za tak istotne rzeczy jak gotowanie obiadu i odkurzanie.
Z racji tego, ze potrzebuje mieć stronę mniej nakierowana na arkdiska a bardziej na pozostałe aspekty życia zmieniłem silnik na Drupala. Jeśli będą jakieś kłopoty albo uwagi to proszę o informacje. Postaram się poprawić co sie da.
No i zaczęło się. O 16:30 będę się obrączkował. Magda się kąpie. Czekamy na rodziców. Samochód umyty. To dopiero początek dnia a ja już jestem zmęczony. Wszystko jest zaplanowane, ale pewnie nie wszystko pójdzie płynnie. Tak czy inaczej zegar tyka i nic już nie da się zatrzymać.
Początek świąt rozpoczął się trzaśnięciem pleców, potem noszenie stołów. Chodzę jak paralityk. Mam nadzieję, że gniew bogów nie wyraża się w taki sposób. Tak czy inaczej moje plecy przed zawarciem małżeństwa miały się zdecydowanie lepiej.
W Sieradzu pierwsza wspólna wigilia od wielu lat, wypad z bratem do pubu, same miłe rzeczy. W Poznaniu też jak zwykle miło.
Niestety komputer jest dość sędziwy. Procesor został wypuszczony chyba w 2000 roku. Karta na AGP, pamięć SDRAM, dysk ATA. Niestety trzeba wymienić niemal wszystko. Ponieważ nie chcę (nie mogę) przekroczyć 2000-2500 zł dlatego w pierwszej opcji wybieram następujący zestaw.
A to powody mojego wyboru. Chcę mieć kompa, który będzie służył głównie do grania. Kolejny upgrade planuje powiedzmy nie wcześniej niż za rok.
Dlatego wybrałem tanią płytę ze slotem AM2 oraz dwurdzeniowy najtańszy procesor AMD x2. Liczę na to, że za rok będę musiał zmienić tylko procek a dwurdzeniówki będą relatywnie tanie. Nie wiem kiedy AMD zmieni podstawkę, ale wybór najnowszej pozwoli mi kupować płytę i procek na rynku wtórnym.
Pamięć tania, nawet nie sparowana. Zawsze można wymienić na sparowaną, z lepszym taktowaniem albo i większą pojemnością, czasami dostępu. Jeszcze się zastanowię.
Dysk 250GB. Chcę mieć dysk na 3-4 lata. Cichy i duży. Myślałem o RAID, ale to chyba następnym razem. W sumie dopiero teraz w trakcie pisania tego tekstu uzmysławiam sobie, że pewne wybory są na kilka lat. Na razie WD, ale może zostane przy Seagate.