Zmiana funduszy idzie mi wyjątkowo szybko zważywszy na to jak w Polsce pracują wszelkie urzędy. Po złożeniu wniosku przez internet dostałem po tygodniu pismo, które wypełniłem i odesłałem. Po tygodniu-dwóch otrzymałem kolejne, które wysłałem dziś. Na tym powinna skończyć się moja inicjatywa. Mam otrzymać teraz pismo potwierdzające zmianę. Niestety w tym procederze musi już uczestniczyć ZUS. Liczę na to, że zostanę zaskoczony prędkością :)
Jestem zaskoczony tym w jak łatwy sposób udało mi się połączy dwa profile pod Thunderbirdem. Wystarczylo wkopiowac plik Inbox pod inna nazwą i... i to w zasadzie tyle.
No więc kupuję słuchawki. Od około 2 lat mam w pracy HP-890 Philipsa. Były to najwygodniejsze słuchawki jakie miałem w ciągu swojego niemal 30-letniego życia. Niestety popękały, a taśma klejąca zaczyna nie wystarczać. :)
Słuchawki wygodne, odpinany kabel, nie pocą się uszy, jakoś dzwięku dobra, choć muszę się zgodzić, że za bardzo mulące basy. Dobra, ale to już pieśń przeszłości...
Muszę kupić coś nowego...
Gotówka... hmm... Najlepiej 1 zł :), choć już byłem napalony na Sennheiser HD 555. http://twojepc.pl/artykuly.php?id=sennheiser_sluchawki (400 zł). Przy aktualne sytuacji finansowej wolałbym wydać raczej do 300 zł. Słuchawki mają być na 2 lata.
Chyba jednak trzeba będzie do wyboru podejść w sposób zorganizowany. Po pierwsze kupiję słuchawki do pracy. Tutaj spędzam 9 godzin dziennie. Godzinka z tego to Counter-Strike, reszta to muza i słuchanie radia. Wolalbym, zeby nie przeszkadzały. W firmie jest cicho wiec nie muszą wygłuszać, nawet nie jest to wskazane.
Przede wszystkim nie maja męczyć.
Karta muzyczna w kompie to wbudowany Realtek AC'97 z 3-ma wejściami słuchawki/mikrofon i coś niebieskiego, nie mam pojęcia co to. Tak więc słuchawki z kilkoma wtykami do supportu 5+1 raczej nie są potrzebne. W domu mam wbudowaną 5+1, więc tam mógłbym ich używać.
Słuchawki mogą mieć mikrofon. Choć najlepiej odłączany. Używam rzadko. W pracy nawet jak gramy, to nie jest używany.
Kabel najlepiej jak byłby odłączany. Wręcz trudno powiedzieć ile razy nadepnąłem na kabel i wypadł mi z słuchawek. Gdyby nie był odłączany pewnie zniszczył by się szybciej.
Słuchawki bezprzewodowe raczej nie wchodzą w grę. Nie mam potrzeby chodzić do wc z muzyką :) Zresztą nie ufam jakości. Znam problemy kolegów. Problem z ładowaniem i bateriami też jest zniechęcający. Jak zaczną się pojawiać słuchawki ładujące się automatycznie, z transmisją cyfrową, za niewielką cenę, to spróbuje. :)
Potencjometr na kablu raczej nie.
Składane też raczj nie.
Gwarancja jak najdłuższa. Najlepiej we Wrocławiu.
No to byłoby na tyle... Jutro wkleję parę moich typów...
Dostałem kolejną informację z OFE, że papiery dotarły. Tra la la la, ale warunkiem zmiany jest wysłanie do starego OFE dokumentów informujących o rezygnacji.
Po raz trzeci przysłali ten sam formularz (co im się chwali), więc tylko wyjątkowy pech mógłby sprawić, że komuś by formularza zabrakło.
Dokumenty wysłałem, więc nadal czekam na reakcji ZUS'u. Po raz kolejny proszę o to by być miło zaskoczonym :) Nic w tej sprawie już nie powinienem robić.
Podczas okresowego co-półrocznego gruntownego czyszczenia akwarium nastąpił wypadek. Rybki wyłowiłem do wiaderka. Speedy z niego wyskoczył. Wrzuciłem do środka i przykryłem ręcznikiem. Poszedłem po coś do łazienki. Niestety nie całość. Po powrocie widzę, że nasz kot przygląda się czemuś na ziemi.
Gdy odwróciła głowę i spojrzała na mnie swoimi czarnymi oczyma pewne zdziwienie wzbudziła we mnie wystająca z jej pyska płetwa ogonowa. Kilka ciosów w kuper kota i Speedy został katapultowany.
Niestety rany są dość poważne, chyba pęknięte jelito. Wylewa się coś na zewnątrz. Druga najstarsza rybka Speedy-junor, cały czas kręci się z niepokojem dookoła.
Nie wróżę, wielkich szans... ale pożyjemy zobaczymy...